|
To nie było moje pierwsze wejście na Rysy, ale dla syna pierwsze.

Próbowaliśmy rok wcześniej jednak pod koniec września
i ostaecznie przełożyliśmy atak na następny rok.

Emocje oddaje film z wyprawy.
Takie wejścia zapadają głęboko w pamięć. I nie tylko wejścia bo zejście wcale nie jest łatwiesze.
|